W regatach startowało ok. kilkunastu łodzi, warunki były wymarzone… silny wiatr, słońce i niesamowicie czysta woda przez którą widać było dno oddalone czasami o ładnych kilka metrów. Startując niedawno temu w Zegrzu, Mielnie i innych „czystych” polskich jeziorach, tutaj czuliśmy się jak na Karaibach! Pierwszego dnia dwie łódki uległy delikatnie mówiąc awarii, a dziś jedna prawie zatonęła. Nam udało się wygrać wszystkie wyścigi oprócz jednego w którym mieliśmy falstart. Dodatkowo w wyścigu samotników po niełatwej walce również udało mi się zgarnąć pierwsze miejsce. Tym samym po rak kolejny udowodniliśmy że żeglarze z GROTU troszkę na żeglarstwie się znają:) za dwa dni jedziemy do Gdyni, tym razem Maciek z Bartkiem będą pokazywać chłopakom z laserów jak się pływa! (albo odwrotnie:)
| « poprzednia | następna » |
|---|


